Smieszne obrazki

Nie działa. Działa. Nie działa. Działa. Nie działa... Egzamin na prawo jazdy. Blondynka wsiada do samochodu. - Dziękuję, nie zdała pani! - mówi egzaminator. - Jak mogłam nie zdać, skoro nawet nie zdążyłam ruszyć? - Bo usiadła pani na tylnym siedzeniu! Egzamin na prawo jazdy, instruktor i trzy blondynki: - Jakiego koloru jest biały polonez? - Może czarny? - Niestety nie, może pani numer dwa? - Może czerwony? - Niestety nie, może pani numer trzy? - Może biały? - Bardzo ładnie, pytanie drugie: ile drzwi ma czterodrzwiowy polonez? - Może troje? - Niestety nie, może smieszne obrazki numer dwa? - Może dwoje? - Niestety nie, może pani numer trzy, ostatnio tak pani ładnie odpowiedziała? - Może bialy? Egzamin na prawo jazdy.



Malgosia stoi na balkonie i opowiada: - Jedzie pan na rowerze, idzie pani z zakupami, o jakas dziewczynka stoi na balkonie, pewnie jej rodzice tez sie pie*.*ola. - Ten rysunek jest bardzo dobry - mowi nauczycielka do ucznia. - Przyznaj sie kto ci go zrobil - ojciec, czy matka? -Nie wiem, ja juz spalem. - Co ty przyniosles w tym futerale na skrzypce? - dziwi sie nauczycielka muzyki - Przeciez to pistolet maszynowy !!! -Ale heca, ojciec poszedl robic skok na bank ze skrzypcami... - Tatusiu, dlaczego my tak pozno przyszlismy do tego sklepu na zakupy ? -Nie gadaj tyle, piluj klodke...... - Tatusiu, czy mama na pewno wraca tym pociagiem ? -Nie gadaj tyle, tylko rozkrecaj szybciej szyny. - Jasiu, gdzie twoj tatus ? - Wyjechal w waznej sprawie sluzbowej na 6 miesiecy, ale jak bedzie sie dobrze sprawowal, to wroci wczesniej. Ojciec do syna: - Pamietaj synu, bys zawsze mial pieniadze, bo pieniadze oznaczaja: 'seks', 'taxi', 'wino', 'piekne kobiety'. - A brak pieniedzy tato ? - Ha, to juz ponura proza zycia.

Dzieci zadaja Pani zagadki, a Pani stara sie odpowiedziec, w miare swych mozliwosci. Przychodzi kolej na Jasia. Jas wstaje i pyta: "Co to jest: dlugi, czerwony i czesto staje?". Pani zaczerwieniona na buzi wola: "Jasiu, jak ty mozesz takie swinstwa..." A Jas na to radosnie: "To autobus, prosze Pani, ale podziwiam Pani tok myslenia!" Znowu jest lekcja i zagadki, jak wyzej. Tym razem Jas pyta: "Co to jest: dlugi, gietki i prezy sie?" Pani znowu sie zaczerwienila i gani Jasia, a Jas na to: "To jest luk!" Pani pyta dzieci, na czym spia ich rodziny w domu. gry wcg 2008 wózki widłowe Czarownica przyjemna spokojnie wykrzykuje smaczne wierszyki.